Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Alkoholizm.

Nigdy w mojej rodzinie nie zetknęłam się bezpośrednio z tym problemem. Dziś mogę z pełną świadomością przyznać, że dziadek jest pełnoetatowym alkoholikiem. Picie piwa przed śniadaniem, po śniadaniu, przed obiadem, po obiedzie, jako zakąska, jako podwieczorek, a w międzyczasie flaszka obalona z kolegami lub koleżankami.

Wczoraj jedna z dziadkowych koleżanek władowała się do naszego pokoju (pijana o dziwo poradziła sobie z przekręceniem klucza w zamku podklamkowym, który kazał zostawić dziadek, bo rzekomo MY go okradamy) Koleżanka jedną ręką trzymała się framugi, a drugą otwartych drzwi. Bełkotała coś o gazie i pokazywała na dziadkową kuchnię. Kiedy zastawiłam jej swoją osobą drogę wejścia dalej do pokoju, cofnęła się na dziadka mieszkanie. Zauważyłam wtedy, że wszystkie cztery palniki kuchenki są włączone, a ona bełkotała, że nie umie ich wyłączyć. Obiadek reszcie towarzystwa szykowała, a państwo upijało się w podwórkowych promieniach słońca. Powyłączałam palniki, uciekłam do naszego pokoju i drzwi zastawiłam naszym łóżkiem. Powiadomiłam Szanownego. Koszmar.

Szanowny z ojcem nie próbował nawet dyskutować, bo nic to by nie dało. Z pijanym się nie dyskutuje. Widzę również, że sam mocno się ograniczył widząc co się dzieje z jego ojcem. Jest pod tym względem poważny, przestał się bawić w „wesołego – podpitego”. Zakupił zasuwkę na naszą stronę, dla bezpieczeństwa. Tylko co będzie jeśli dziadkowe towarzystwo wywoła kiedyś niechcący pożar? Przecież pozostawiony niedopałek na kanapie to tylko jedna chwila…

Autentycznie boje się kolejnych wydarzeń. Tu wszystko może się zdarzyć, bo każdy dzień jest praktycznie okraszany alkoholem. A najgorsza jest w tym wszystkim obecność naszej Małej. Z historii rodziny mojego męża dowiedziałam się niedawno, że ojciec dziadka zapił się na śmierć.

Dziś za ścianą powtórka z rozrywki…

 

czwartek, 24 kwietnia 2014, sokramka
Komentarze
2014/04/25 19:01:04
:( Albo wysadzi gazem :(
-
2014/04/28 10:34:56
O matko :( Współczuję :(