Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Sezon rowerowy...

...uważam za otwarty!

Rano kurs do roboty; jakieś 7,5 km w jedną stronę. Po pracy do koleżanki (na chwilkę) to jakieś 7 km w jedną stronę. Razem zrobiłam dziś jakieś 28 km rowerem. Bosko! Nogi mam jak z waty, dupsko boli, ale ogólnie jest bardzo ok. 

O świcie zrzucenie kwasów z duszy, a potem zrzucenie kwasów z mięśni ;)

wtorek, 22 kwietnia 2014, sokramka
Tagi: rower
Komentarze
2014/04/22 14:09:42
Brawo! Kiedy głowa zmęczona, trzeba zmęczyć ciało :) Ja również mam za sobą otwarcie sezonu rowerowego :)
-
2014/04/22 15:46:53
Fischer, szkoda, ze tak daleko mieszkasz, bylabys dobrym kompanem do jazdy ;)
-
2014/04/23 18:27:50
Sokramko żebyś wiedziała :)