Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Raport.

Dzieje się. I nie tylko w moim najbliższym otoczeniu, ale i u znajomych i znajomych znajomych. Najpierw więc zacznę od siebie:

Brat mój dopiero dziś został wypisany ze szpitala po niefortunnym wycięciu zwykłego, wydawać by się mogło, wyrostka. Miał jakieś komplikacje, przetrzymali go w sumie dwa tygodnie. Dobrze, że już jest w domu. Bywało już tak, że pisał mi dołujące wiadomości oraz przesyłał kody i piny do swoich tajnych sekretów. Ale teraz dodatkowo posiedzi jeszcze w domu trzy tygodnie na zwolnieniu. Ma dobry humor i to jest najlepsze.  

Służbowo nie dzieje się dobrze albowiem nadeszła w moim zakładzie pracy restrukturyzacja, która poniesie ze sobą brzydkie konsekwencje m.in. zwolnień ludzi, którzy moim zdaniem powinni na stanowiskach zostać. Jednak co kraj to obyczaj, co szef to inne decyzje. 

W związku z tymi ruchami kadrowo-sekcyjnymi, postanowiłam uciec z tego bałaganu i znowu rozsyłałam swoje CV w celu poprawienia sobie samopoczucia i być może znalezienia świętego spokoju. Nadzieja matką głupich, ale każdą matkę trzeba kochać ;-) Może z końcem tygodnia okaże się, że nastąpią zmiany, według których będę musiała prędko zakupić jakiś samochód, bo dojazd do nowej pracy nie będzie komfortem komunikacyjnym. Ale o tym na pewno napiszę w odrębnym wpisie. 

Dobrej, wtorkowo-środowej nocy...

wtorek, 14 listopada 2017, sokramka
Tagi: praca brat
Komentarze
2017/11/15 07:22:00
Dobrze, że możesz pisać CV z własnej woli a nie pod przymusem. Trzymaj się.
-
2017/11/15 07:29:38
Trzymam kciuki za pozytywne zmiany.
-
2017/11/21 14:46:09
sokramko - pewnie że nadzieja matką głupich i dobrze ją kochać, ja jednak życzę ci przede wszystkim, żeby ona również cię kochała i na znak tej miłości podarowała to, czego oczekujesz. Pozdrowaśki serdeczne:)))
-
2017/11/23 16:40:04
To nie to, że każdą matkę trzeba kochać; ale każda normalna matka kocha swoje dzieci. W moim przypadku jednak to średnio się sprawdza :( Jako matka w "nowym" miejscu zamieszkania, od lat borykam się z bezrobociem. A miałam tyle nadziei - np. że mogę mieć i rodzinę i pracę. Widać nie to miejsce... Ale dobra, bez smędzenia. Trzymam za Ciebie kciuki
-
2017/11/24 19:11:33
Zbiorczo:
nie-okrzesana - w CV dokonałam teraz tylko kilku kosmetycznych zmian ;-)
bromm - bardzo dziękuję :-)
adalmelua - nadzieja mnie pokochała i będę mieć to o czym myślałam :-)
sentymentalistka - z bezrobociem borykałam się na tyle długo, żeby dobrze zrozumieć każdego w takiej sytuacji. Ja za Ciebie też ściskam kciukasy! P.S. bardzo fajnie piszesz - podoba mi się :-)