Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Raport.

Żyję, ale co to za życie ;-) cytując klasyków. Upały mnie powoli zabijają, choć biorąc pod uwagę dobre strony tej aury – przez cały ten czas (a jest to już trzeci miesiąc lawiny podwyższonych temperatur) nie boli mnie głowa. Widać niskie ciśnienie robi swoje. Paradoksalnie nie czuję się śpiąca, mam energię do pracy (ale tylko w pomieszczeniu klimatyzowanym bądź odpowiednio wychłodzonym). Niestety–w pokoju, w którym pracuję nie mam klimy, a okno mam od strony południowej :-( Cały dzień nawala ostre słońce i pracuję w 30 stopniowej temperaturze. Na szczęście dziś jest ciut chłodniej, ale to i tak nie jest szczyt moich marzeń. Plusem też jest to, że przy takich temperaturach na zewnątrz, szef wszystkich szefów zwalniał nas godzinkę wcześniej do domu. Dobre i to. Moja współlokatorka też już zaczyna mieć dość tego ciepła, choć jest wielką zwolenniczką gorącego lata. Nie może zrozumieć jak taki ktoś jak ja tęskni za styczniowymi temperaturami.

Dziadek przekracza wszelkie granice przyzwoitości, jeśli w ogóle można mówić o przyzwoitym zachowaniu w jego przypadku. Pijak zawsze będzie pijakiem i nic tego nie zmieni. Ja już nawet nie mam skrupułów nazywając rzeczy po imieniu. Jeśli teść nie liczy się w wypowiadanych epitetach wobec osób krążących wokół niego, to nam też już puszczają nerwy. Jakiś czas temu teść przyszedł na naszą stronę, wszedł do naszej części domu i od progu, grożąc mi palcem wykrzyczał, że wezwał na mnie policję, że mi nie daruje tego, co mu zrobiłam. Zgłupiałam ponieważ nie miałam pojęcia o co mu chodzi. Poinformowany przeze mnie Szanowny o zamiarach ojca powiedział spokojnie, że czeka na policję, niech przyjadą, mam o nic się nie martwić. Służby pojawiły się dosłownie w ciągu 10 minut. Okazało się, że teść jest w sztok pijany, ale na prośbę Szanownego, żeby zmierzyli mu poziom alkoholu we krwi panowie odpowiedzieli, że niestety nie mają alkomatu. Sytuacja była kuriozalna albowiem dziadek wykłócał się z mundurowymi, że ja jestem zła i zniszczyłam jego mienie. O szczegółach nie będę się rozpisywać, bo naprawdę nie warto. Policjant odparł tylko, że jeżeli jeszcze raz teść wezwie policję bez uzasadnionego powodu, zapłaci mandat w wysokości 500zł. Ojciec aż się zapowietrzył. Całe to zdarzenie przyprawiło mnie o niezłą dawkę stresu. Ale miałam po swojej stronie Szanownego…

W zeszłym tygodniu szykowałam się rano do pracy. Wyjeżdżając poczułam, że samochód dziwnie toczy się po podwórku. Szanowny w końcu zauważył, że w tylnym kole mam kapcia. Zmieniliśmy więc koło na zapas, ja pojechałam do pracy, a Szanowny do wulkanizatora. Ponieważ poprzedniego dnia wjechałam na podwórko bez większych przygód zaczęliśmy się zastanawiać nad przyczyną upuszczonego powietrza z opony. Znajomy wulkanizator potwierdził wątpliwości Szanownego, że koło prawdopodobnie zostało przebite, bo dziurka była z boku, a nie na bieżniku opony. Zresztą następnego dnia dziadek przyszedł na nasze podwórko jak gdyby nigdy nic i zaczął przyglądać się na mój samochód. Widzieliśmy to z Szanownym przez okno. Dobrą stroną tego incydentu jest to, że Szanowny stoi murem za mną i skonstruował pułapkę na ojca, która ma przyczynić się do złapania go na gorącym uczynku, przy następnej próbie poczynienia złośliwości.  

Mam naszykowane zdjęcia do kociego lansu, które zapewne zamieszczę w wolnej chwili. Do tego zrobiłam serwetę w prezencie ślubnym oraz kończę chustę na drutach, na urodzinowy, wrześniowy prezent. W planach mam rękawiczki oraz serwetkę na nowe mieszkanie dla koleżanki. Mój zespół niespokojnych rąk będzie miał zajęcie ;-)

Tymczasem szykuję się do urlopu, który zacznę już w przyszłym tygodniu.

poniedziałek, 06 sierpnia 2018, sokramka
Komentarze
2018/08/06 12:36:51
Życzę udanego urlopu. ;)
M.

PS.
Dotarłam tu po sznurkach i pozwól, że zostanę. ;)
-
2018/08/06 12:53:40
blubraa: dziękuję i zapraszam :-) Jeśli nie przerażą Cię domowe historie to rozgość się wygodnie.
-
2018/08/06 19:21:36
A to dziad z tego dziadka!
Bożenka wysyła koszyk współczucia, cierpliwości i sprytu do rozprawienia się z kłopotem. Oraz udanego urlopowania!
-
2018/08/06 19:38:48
Bożence to ja zawsze podziękuje z serca głębokiego za dobre słówko ;-) i o wybaczenie prosze, że nie zaglądam w jej historie. Zerknę czasem, ale na naskrobanie jakiegos komenta to juz czasu zwyczajnie brak :-)
-
2018/08/06 20:24:41
Nic człowiekowi jest już nie potrzebne , kiedy współmałżonka po swojej stronie.
Taki Team jest zawsze na wygranej. pozdrawiam i nie zapominaj o nas.
-
2018/08/09 09:15:12
Nie-okrzesana: nie zapominam! Pamiętam o Was :-*