Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin
Kategorie: Wszystkie | W pigułce. | Wspomnienia. | x
RSS

W pigułce.

poniedziałek, 04 lutego 2013

Matka, żona, macocha. Po dwuletniej, leczonej farmakologicznie depresji. Urodzona w ’75, obdarzona Pierworodnym w ’96. Jego tatuś (Były) nie chciał być tatusiem i postanowił mnie zostawić. Dziś mamy w miarę dobre kontakty, choć tatusiem nadal nie umie być. Pierworodny nie rozpacza z tego powodu.

Pierworodny jest harcerzem ZHP (nie ZHR!) społecznikiem, działaczem, aktywistą, już nie długowłosym, wyszczekanym metalem, który chciałby umieć grać na perkusji. Jest też żeglarzem ze stopniem sternika jachtowego. Aktualnie uczeń Technikum Geodezyjnego.  

W 2000 r. poznałam Szanownego, który pracował ze mną w jednej firmie. Od 2002 r. jesteśmy razem. On – siła spokoju, cierpliwości (choć widzę, że woreczek się wyczerpuje) ja – furiatka, wariatka, wredny, choć jednak dobroduszny i naiwny małpiszon. W 2005 r. postanowiliśmy zrobić sobie dziecko, a w 2008 r. wzięliśmy ślub.

Szanowny ma 3 synów z Byłą (SS). Uszak (1) Chłopak ma dziewczynę – Okularnicę, są rodzicami chłopca. Mieszkają na swoim. 

Scareface to środkowy syn (2) Ma już żonę i córeczkę.

Teść (dziadek) (’41) nieaktywny krawiec zawodowy. Właściciel domu, w którym mieszkam z mężem i własną dwójką dzieci. Dziadek ma w domku swoje mieszkanie, za ścianą. Po śmierci teściowej niesamowicie się rozpił, topiąc żale i smutki w coraz to większej ilości wódki i piwa.

Mała (Mania) (2006) to nasza wspólna z Szanownym córka. Jest oczkiem w głowie tatusia i maskotką swoich braciszków. Mała przejawia uzdolnienia plastyczne i muzyczne. W domu jest szatanem, a w szkole cichą, grzeczną myszką.

Rodzony (’81), brat mój jedyny. Bardzo wrażliwy, ale dzielny chłop. Sam, ale nie samotny.

I wreszcie Golas (3) najmłodsze i najbardziej niepokorne dziecko mojego chłopa. Również w związku, również rodzic.

 Rok 2008 był dla mnie rokiem przełomowym – w marcu zmarła moja teściowa, w maju moja Mama. W maju również straciłam mieszkanie i musiałam wyprowadzić się do teścia. Pod koniec 2009 r. straciłam dobrą pracę i zjawiłam się pierwszy raz u lekarza z objawami depresji. Zawsze pisałam pamiętniki. Teraz piszę w sieci.