Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin

Wpisy z tagiem: poezja

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Spóźniona relacja, ale zawsze. Spotkanie miało zacząć się o 18.30, ale umówiona z dwoma znajomymi dziewczynami, koleżankami tego poety, dotarłam z nimi jako pierwsza na godz. 18.00. Kawiarenka kameralna, w piwnicach śródmiejskiej kamienicy, przygotowana była na przyjęcie najwyżej dwudziestu osób. Pojawiło się w sumie 11. W zasadzie przemknęła mi podczas tego spotkania myśl, że z zaproszonych ponad 70 pracowników biura, pojawiła się garstka (w tym sprzątaczka, czyli ja  ;)), dodatkowo trzy osoby nie były znajomymi z pracy autora wierszy.

Autor nam się na początku przedstawił, podał swój wiek, zawód, stan cywilny, kurczę, po chwili czułam się jak na jakimś przesłuchaniu ;) Potem przeszedł do meritum spotkania. Wiersze swoje autor czytał wolno i w interpretacji własnej, zrozumianej chyba każdemu. Wachlarz tematyki był niezmiernie szeroki, od opisów przyrody, poprzez wspomnienia, sny, tematykę emocjonalną, aż po miłość do kobiety. Słuchało mi się cudownie, sączyłam swoją ulubioną herbatę earl grey i w ogóle nie chciało mi się stamtąd wychodzić. Kawiarenka nie jest miejscem pod picie piwa, to typowa, klimatyczna norka z kanapami i bardzo wygodnymi fotelami. Doskonałe miejsce właśnie na takie spotkania literackie.

Po zakończeniu wieczorku autorskiego zaczęliśmy dyskusję. Fajnie się złożyło, bo jednym z zaproszonych gości był wieloletni przyjaciel autora – przewodnik po Naszym Mieście. Na temat mojej dzielnicy ucięłam sobie z owym panem całkiem, całkiem miłą pogawędkę.

Do domu wróciłam przed 21,00, pozytywnie natchniona z naładowanymi bateryjkami. W sobotę zgrałam się słownie z moją koleżanką 50+ ze studiów. Okazuje się, że jest ona również miłośniczką poezji i zaproponowała mi wspólne spotkania poetyckie, organizowane co jakiś czas w jednym z naszych teatrów. Ach, jaka jestem zadowolona!

W przyszłym tygodniu jestem umówiona z ciocią, siostrą mojej Mamy, na spektakl w Teatrze Żydowskim. Już zacieram ręce.