Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin

Wpisy z tagiem: owsiki

wtorek, 13 maja 2014

I tu uwaga: należy wiercić dziurę z problemem i nawet zmienić lekarza jeśli się ma wątpliwości.

Nie dawałam sobie rady z problemem Malej, po 16.00 kłopoty się nasiliły. Objawy ewidentnie wskazywały na obecność owsików, ale przecież byłyśmy u lekarza, który je wykluczył. Zadzwoniłam do przychodni i udało mi się załatwić ostatni numerek do innego doktora przed zamknięciem placówki. Jego sprzęt do badania (wzierniki oraz pomocne światło dodatkowe) pozwoliły na zlokalizowanie tego robactwa. 

Kamień spadł mi z serca, bo jak sam lekarz powiedział: jak wiadomo jaka przyczyna to można zlikwidować skutek. Dostałam receptę na pakiet tabletkowy dla całej naszej rodziny, za dwa tygodnie powtórka. 

Podkreślę po raz drugi: lekarz lekarzowi nie równy. Sama pamiętam jak mój Młody mając zaledwie 1,5 roku zachorował na bezobjawowe zapalenie płuc. Był lekki kaszelek więc lekarz przepisywał na zmianę syropki, bo nie było gorączki ani innych niepokojących objawów. Ale kaszelek trwał za długo. Postanowiłam więc zmienić lekarza, który na wstępie zaproponował zrobienie RTG płuc, tak "na wszelki wypadek". Diagnoza okazała się bezbłędna. Lekarz został juz moim ulubionym do końca. 

Uff, zrobiło mi się miękko na sercu. Jutro Mała jeszcze zostaje w domu, ale ja już muszę iść na mopa.

Tagi: córka owsiki
21:27, sokramka
Link Komentarze (3) »