Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin

Wpisy z tagiem: okulista

piątek, 28 listopada 2014

Wczoraj odbębniłyśmy wizytę u lekarza od oczu, wedle zaleceń pani psycholog, co to dysleksję podejrzewa. Oczywiście dziecko moje młodsze żadnej wady wzroku nie ma. No chyba, że na siłę wyrobimy okularki 0,5 a nawet 0,25 (gdzie nawet nie dopytałam się czy plus czy minus), z których to okularków Mała i tak wyjdzie bo z wady obecnej się wyrasta.  

Ki chuj ja się pytam potrzebne to całe zamieszanie? Z tablicy widzi, bajki w telewizorze widzi, litery czyta, zdania skleci. Albo ja ostatnio przewrażliwiona jestem, albo mam naprawdę za dużo energii, bo mam ochotę komuś dać w mordę ;) Z jednej strony dobrze, że sprawdziłyśmy z Manią ewentualność chorego narządu wzroku, ale z drugiej strony patrzyłam na obecne tam dzieci z takimi wadami (byłyśmy w szpitalu na oddziale okulistycznym), że odechciewało nam się siedzieć. Przynajmniej mi. Moim zdaniem cała ta wizyta była zmarnowana i mogło z niej skorzystać inne dziecko, które tej pomocy okulistycznej naprawdę potrzebuje. Poza tym zaproponowane przez panią doktor okularki nie kosztują 50 zł. Nie wyskrobię sobie potrzebnych na to funduszy, kiedy nie ma pilnej potrzeby. To nie te czasy, może 5 lat temu tak...

W każdym razie Mania miała badanie zwykłe, po kropelkach, komputerowe i zdrowa jest jak koń. Co tam jeden - jak cały tabun dzikich koni. 

Całe to zamieszanie wokół jej awersji szkolnej jakoś ostatnio się skończyło. Koleżanka mówiła, że ta nasza psycholożka to jakoś tak traktuje dzieci instrumentalnie. Odniosłam podobne wrażenie. Badanie oczu zrobiłam,do poradni zaniosę, będę miała spokój. Na razie córka chętnie do szkoły biega i nie widzę problemu. Z uśmiechem na ustach opowiadamy sobie przygody dnia codziennego. Oby tak trwało najdłużej ;)