Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin

Wpisy z tagiem: wszy

poniedziałek, 12 listopada 2012

 Śniły mi się dzisiaj wszy maszerujące jak wojsko po moim pokoju. To już nie jest śmieszne, to jest wkurzające (staram się być kulturalna, bo najchętniej zaklęłabym szpetnie!) Moja Mała znowu ma wszy na głowie. Codzienne sprawdzanie daje tę możliwość, ze wychwyci się w odpowiednim momencie jednego osobnika, lub dwa i złożone białe jajeczka na włosach. Dobrze, że mam wyrozumiałe i mądre dziecko, które spokojnie przyjmuje do wiadomości, ze trzeba nałożyć na głowę oleisty specyfik, który maże się pod palcami i nie chce się później zmyć normalnie szamponem za pierwszym razem.

 Koleżanki opowiadały mi, że ich córki darły się jak opętane, kiedy im matki nakładały to badziewie na głowę. Nie wiem czym to się ma, że moja Mała spokojnie przyjmuje taki stan rzeczy.

 Szkoła ma związane ręce, sanepid podobno jest poinformowany, opieka społeczna również, ale nikt nic więcej nie robi. Rodzice są oburzeni, bo raz zlikwidowana wszawica u dziecka powraca za jakiś czas. To jest jak epidemia, dzieci spędzają ze sobą czas w klasie, na świetlicy i wystarczy, że robal przejdzie sobie na zdrowy, nowy włos, naskłada jajeczek i gromada gnid gotowa.

 W środę mam zebranie u Małej, chcę zobaczyć co się będzie działo ponieważ kilka z mam nie wytrzymało i podobno zaczęły działać na własną rękę. W jaki sposób? Tego właśnie chcę się dowiedzieć. Mam o tyle dobre kontakty wśród rodziców dzieci z naszej klasy, że chcę „wkręcić się” w Zorganizowaną Grupę Przeciwrobalową ;)

 Dziś Mała nie poszła do szkoły. Lekarstwo na wszy trzeba trzymać na głowie minimum 8 godzin pod foliowym woreczkiem. Znowu spała w czepku. Rano mycie głowy, a wieczorem ponowna kąpiel łepetyny. Szczerze to mam już dość. To gówno kosztuje ok. 30 zł. Dla mnie to kombinowany obiad dla naszej czwórki. Zwyczajnie nie stać mnie na leczenie własnej rodziny z powodu drugiej, patologicznej, zawszonej rodziny. Te pieniądze, które wydaliśmy my – jako rodzice naszych dzieci – mogłyby spokojnie zostać przeznaczone na zdezynfekowanie patoli, które sieją wśród innych dzieci hordy maszerujących pasożytów.

Tagi: córka wszy
09:23, sokramka
Link Dodaj komentarz »