Chyba lepiej być samemu, ale z drugiej znów strony kiedy ma się tak liczną rodzinę wciąż coś się dzieje. Nie wiadomo co lepsze aby móc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest się szczęśliwym :-
Liczniki odwiedzin

Wpisy z tagiem: kurzajki

czwartek, 21 sierpnia 2014

Moja córka ma kurzajki. Jest już na krańcu leczenia, bo korzenie zlikwidowane i z pięciu lokatorek pozostała tylko jedna, ale i tak Mała swoje przeszła, a ja nie umiałam jej pomóc bardziej niż mogłam.

Zacząć muszę od tego, że przeciągnęłam chorobę, bo nigdy nie miałam styczności z kurzajkami. Nie wiedziałam jak wyglądają i początkowo myślałam, że ma zwyczajne odciski. Od złych butów czy jak. Jak jej się to świństwo zaczęło rozmnażać i czernieć poleciałam natychmiast do lekarza. Na szczęście specyfik zadziałał i już dziś po kilku tygodniach zaczynamy widzieć światełko w tunelu.

W ogóle odporność mojej córki jest znikoma. Robią jej się jęczmienie, opryszczki, miewała ginekologiczne problemy. W zasadzie nie wiem od czego to zależy, bo ze starszym synem nigdy nie miałam takich kłopotów. Jak to harcerz wielokrotnie obrastał brudem leśno-obozowym. Nigdy nie miał jęczmienia, żadnej kurzajki ani opryszczki.  Zresztą ja sama również nigdy nie zetknęłam się z różnymi formami gości bakteryjno-wirusowych.

Pojechałam do koleżanek-aptekarek, które poleciły mi suplementy diety na odporność. Daję córce te wspomagacze, choć osobiście jestem przeciwna faszerowaniu dziecka jakimiś specyfikami. No chyba, że zachoruje i wtedy wspomagacz niezbędny. Wolałabym dawać więcej owoców, warzyw, ale cóż zrobić jak bachor ;) na pomidory nie chce patrzeć, maliny mają włosy, cebula śmierdzi, a papryka szczypie w język. Winogrona mają pestki, a te bezpestkowe niedobrą skórkę. Brzoskwinie mam „golić”, a marchewka  i sałata jest dla królików. Mała ogólnie nie ma problemów z jedzeniem, ale jako gatunek mięsożerny wybiera: schabowe, mielone, klopsy, gołąbki, karkówkę (najlepiej z grilla), kiełbasę smażoną, kurczaka pieczonego, smażonego, skrzydełka, nóżki, piersi, wszystko jedno. Z uwielbieniem zajada się makaronem z utartym serem żółtym, ryżem z masłem, kaszą gryczaną, kaszą perłową i innymi mącznymi kluskami. Mając lat 8 i pół waży 40 kg i wzrostu ma prawie 140 cm. Wygląda na 11 lat. Tylko co z tą odpornością? Jak zainteresować rozumne dziewczę przecież, pomidorem czy sałatą? Oszukać się jej nie da, bo to nie niemowlę. Na razie pofaszeruję ją suplementem diety, a kurzajkom mówimy grzecznie pa pa.